Strona główna

Poznaj historię legendarnej akcji krakowskiego oddziału Jana Janusza „Siekiery”, tworzącego 6. kompanię zgrupowania partyzanckiego mjr. Józefa Kurasia „Ognia”!

Plan wydarzeń

Plan wydarzeń:

18 sierpnia (piątek) :
17:00 Wprowadzenie do wydarzenia, wspomnienie płk. Zbigniewa Paliwody
17:30 Apel Pamięci
17:45 Złożenie kwiatów pod tablicą przy ulicy Poselskiej
18:00 Msza Święta w intencji Ojczyzny

19 sierpnia (sobota) :
11:30 Zbiórka na Placu Szczepańskim
11:45 Przemarsz do Muzeum Archeologicznego Plantami
12:00 Przywitanie gości – rozpoczęcie pikniku
13:00 Rekonstrukcja historyczna
14:00 Prelekcja nt 6. Kompanii ZP Błyskawica – dr Maciej Korkuć
16:00 Zakończenie obchodów

CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM

Koniec wojny z Niemcami nie oznaczał dla Polaków odzyskania wolności.
Przyszedł nowy okupant. Dawne więzienia niemieckie zostały zagospodarowane przez Sowietów, a polscy patrioci znów przechodzili kaźnie. W takich warunkach ukształtował się oddział Ruchu Oporu Armii Krajowej Zdzisława Lisika „Mściciela” i Jana Janusza „Siekiery”, który podporządkował się Józefowi Kurasiowi „Ogniowi” jako 6. kompania Zgrupowania Partyzanckiego „Błyskawica”. 18 sierpnia 1946 r. ta krakowska grupa, wykonała jedną z najskuteczniejszych, a zarazem najbardziej zuchwałych akcji żołnierzy powojennej konspiracji.

HISTORIA BRAWUROWEJ AKCJI

Budynek mieszczący obecnie Muzeum Archeologiczne był przez wieki świadkiem wielu dramatycznych scen. Mienie odebrane pod koniec XVIII stulecia Zakonowi Karmelitów Bosych zostało przez austriackie władze zaborcze zamienione na więzienie (tzw. więzienie św. Michała). W tym budynku po 1945 r. władze komunistyczne zorganizowały więzienie Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. W sierpniu 1946 r. dużą część więźniów stanowili żołnierze Armii Krajowej oraz członkowie Narodowych Sił Zbrojnych.
18 sierpnia 1946 r. ze swojej bazy na Podgórzu, zdobyczną ciężarówką GMC, wyruszyła grupa „ogniowców”. Dokładnie o godzinie 10:00 partyzanci, za pomocą fałszywych dokumentów, wkroczyli do więzienia. Akcja była perfekcyjnie przygotowana i skoordynowana. Wewnątrz czekali już uzbrojeni więźniowie, którzy dzięki współpracującymi z podziemiem strażnikami: Ireną Odrzywołek i Stanisławem Krejczą, opuścili cele i unieszkodliwili komunistyczną załogę. Bez jednego wystrzału, w biały dzień, wyprowadzono z więzienia 64 osoby. Około 30 zmieściło się na ciężarówce, którą brawurowo, pod oknami siedziby UB na Placu Inwalidów, opuszczono miasto, udając się w kierunku Miechowa. Cały Kraków przez wiele miesięcy szeptał o „desancie” dokonanym przez oddziały podziemia na ubeckie więzienie.
W całej Polsce, również w jej anektowanych przez Związek Sowiecki ziemiach za Bugiem, tysiące polskich żołnierzy kontynuowało walkę z komunistycznym okupantem. Kiedy w Zachodni Alianci świętowali zakończenie II Wojny Światowej Polacy znów musieli stanąć do nierównej walki. Większość z uczestników akcji rozbicia więzienia Michała w Krakowie w ciągu kilku lat trafiła w ręce komunistycznej bezpieki przypłacając zryw ku wolności życiem. Tylko nieliczni doczekali końca komunizmu ponad cztery dekady później.